Menu
Cyfrowe archiwum Festiwalu
KTO SIĘ BOI ESTER KRUMBACHOVEJ?
Cieszę się, że po latach przerwy czeskie kino znów „zabierze głos“ na festiwalu Hommage à Kieślowski w Sokołowsku. Cieszę się tym bardziej, że będzie to tym razem głos kobiecy, bezkompromisowy i że będzie należał do Ester Krumbachovej. Nie tylko dlatego, że to jedna z kluczowych postaci Czechosłowackiej Nowej Fali i jedna z najbardziej wpływowych kobiet europejskiego kina przełomu lat 60. i 70. XX wieku, ale przede wszystkim ze względu na sposób, w jaki głos tej niezwykłej artystki niejednokrotnie do nas przemówił. I wciąż za sprawą wielu różnorodnych dzieł przemawia.
Jako współautorka scenariusza Krumbachová przyczyniła się do powstania legendarnych Stokrotek (1966) Věry Chytilovej, które można interpretować w kategoriach bezpośredniego ataku na patriarchalny establishment i radosną celebrację kobiecości. Dwie “zepsute” i jednocześnie niezwykle urokliwe bohaterki – być może podobnie jak dwie autorki scenariusza – nie przejmują się tradycyjnie pojętą moralnością i bezpardonowo uwodzą dużo starszych od siebie mężczyzn. Krumbachová-scenografka odpowiedzialna jest w tym przypadku również za „formalną rozrzutność“ filmu, która sprawia, że Stokrotki pozostają nadal najczęściej cytowanym i najbardziej znanym dziełem czechosłowackiego kina na świecie. Nieokrzesana wyobraźnia artystki działa z podobną mocą w filmie Jaromila Jireša, Waleria i tydzień cudów (1970). Wykorzystując niezliczone symbole scenograficzne, Krumbachová była w stanie przedstawić w nowatorski sposób bujne fantazje zadziornej protagonistki, która w ciągu tytułowego tygodnia zaczyna po raz pierwszy miesiączkować; transformacja kobiecego ciała i psyche stanowi główny temat tej onirycznej féerii.
W bogatej filmografii Krumbachovej znajdziemy tylko jeden film, który czeska artystka samodzielnie wyreżyserowała. W satyrze Zabójstwo inż. Czarta (1970) twórczyni odmalowała na ekranie niezwykle manieryczny, „genderowy kalambur“, gdzie w znanym sobie stylu przygląda się nieprzystawalności światów kobiet i mężczyzn. Choć Krumbachová postrzegana jest przede wszystkim jako kobieta myśląca niekonwencjonalnie, zastraszająca mężczyzn swoim przenikliwym intelektem, my jako widzowie z pewnością nie musimy się jej obawiać. Do swoich widzów zwraca się ona za pomocą niepowtarzalnych obrazów i kwiecistego stylu wizualnego. Myślenie o twórczości Ester wiąże się z wyjściem poza utarte schematy i odkrywaniem mniej zbadanych zakamarków czeskiego filmu i sztuki wizualnej.
Swoistym kontrapunktem dla retrospektywy Krumbachovej jest znany i lubiany w Polsce czeski film Musimy sobie pomagać (2000) tandemu Jan Hřebejk & Petr Jarchovský. Osadzona w bolesnych realiach II Wojny Światowej tragikomiczna opowieść porusza niezwykle uniwersalny (i do dziś aktualny) temat: lepszy świat będziemy mogli osiągnąć tylko dzięki empatii, wzajemnemu zrozumieniu i wyciągnięciu pomocnej dłoni, co silnie rezonuje z ideą i przesłaniem najnowszego dzieła Agnieszki Holland, Zielona granica (2023). Wszystkie te filmy zostaną pokazane w Sokołowsku polskiej i czeskiej publiczności. Charakterystyczny tytuł filmu Hřebejka przemienił się zresztą w motto tegorocznej edycji festiwalu Hommage à Kieślowski i odzwierciadla istotę współpracy Fundacji In Situ ze Stowarzyszeniem Czeskich Klubów Filmowych, bez której ta część programu nie byłaby możliwa.