Menu
Tatarak (Sweet Rush)
Tatarak (Sweet Rush)
(film with English subtitles)
Marta, żona lekarza z małego miasta, nosi w sobie żałobę po synach poległych w powstaniu warszawskim. Spotkanie z młodym Bogusiem wyrywa ją z rutyny i budzi pragnienie życia, lecz nad historią od początku ciąży cień śmierci. Wajda przekracza granicę klasycznej adaptacji: fikcja przechodzi w dokument, aktorstwo w osobiste świadectwo Krystyny Jandy, a film staje się próbą nadania formy prawdziwej żałobie.
SEKCJA CZŁOWIEK NA GRANICY
Marta (Krystyna Janda), żona lekarza z małego miasta, od lat nosi w sobie żałobę po dwóch synach poległych w powstaniu warszawskim. W jej małżeństwie czułość ustąpiła miejsca rutynie. Znajomość z młodym Bogusiem (Paweł Szajda) wyrywa ją z odrętwienia. Budzą się w niej ciekawość, pożądanie i apetyt na świat. Pełnia lata nie oznacza jednak beztroski. Nad tą historią od początku ciąży fatum, a tytułowy tatarak — pachnący, zmysłowy, wyrastający nad wodą — staje się zarazem znakiem przebudzenia i zapowiedzią tragedii.
Andrzej Wajda nie poprzestaje na ekranizacji opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza — pisarza szczególnie mu bliskiego, do którego świata powracał już w „Brzezinie” (1970), „Pannach z Wilka” (1979) i telewizyjnej „Nocy czerwcowej” (2002). Mistrz rozsadza ramy klasycznej adaptacji: włącza motywy z opowiadania Sándora Máraia „Nagłe wezwanie” (z tomu „Magia”, 1941), odsłania proces powstawania filmu i wprowadza osobiste świadectwo Krystyny Jandy o chorobie i śmierci jej męża, wybitnego operatora Edwarda Kłosińskiego. Ich artystyczne drogi skrzyżowały się już przy „Człowieku z marmuru” (1977): Wajda reżyserował, Janda debiutowała na dużym ekranie jako Agnieszka, a Kłosiński był autorem zdjęć. „Tatarak” ukazuje widzom własne szwy — fikcja przechodzi w dokument, aktorstwo w świadectwo, a plan przestaje udawać niewidzialny. Czy kino może wejść w obszar prawdziwej żałoby, nie zamieniając jej w widowisko? Wajda nie obiecuje ukojenia. Nadaje jednak bólowi formę i ocala ślad po nieobecnym.
Diana Dąbrowska