Bilety

Tegoroczna odsłona naszego projektu filmowo-edukacyjnego ma wymiar szczególny. Piętnaście lat działań festiwalowych spotyka się z trzydziestą rocznicą śmierci Krzysztofa Kieślowskiego, patrona Hommage, jednego z najważniejszych twórców polskiej i europejskiej kultury filmowej, który zmarł 13 marca 1996 roku. Przez minione lata staraliśmy się przybliżać jego dzieło z wielu perspektyw: rozmawiając z osobami, które znały go osobiście, pracowały z nim i przyjaźniły się z nim; zapraszając badaczki i badaczy polskiego oraz zagranicznego kina; wreszcie – zestawiając jego twórczość z innymi filmami europejskimi i światowymi, aby pokazać, że Kieślowski nie należy wyłącznie do historii, lecz wciąż pozostaje żywym partnerem współczesnej rozmowy o człowieku. Współczesnym człowieku.

Od początku zależało nam na tym, by nie patrzeć na autora „Podwójnego życia Weroniki” jak na monolit. Przeciwnie — chcieliśmy pokazywać ciągłość tematów, intuicji i form między różnymi etapami jego twórczości: między dokumentem a fabułą, między Polską a Francją, między precyzyjną obserwacją rzeczywistości a przeczuciem tego, co niewidzialne. Kieślowski pozostaje dla nas nie tylko wybitnym reżyserem i scenarzystą, lecz także symbolem uważności wobec drugiego człowieka, wrażliwości na kruchość istnienia i gotowości do dialogu. Jego kino nie daje łatwych odpowiedzi; nie porządkuje świata według prostych moralnych rozstrzygnięć. Przeciwnie — uczy patrzenia tam, gdzie pewność się kończy, a zaczyna się niejednoznaczność, zawieszenie, wewnętrzne pęknięcie. To właśnie w tej przestrzeni Kieślowski wydaje nam się dziś szczególnie potrzebny. Polski reżyser nigdy nie chciał narzucać widzom odpowiedzi, lecz stawiał pytania. Sam podkreślał w licznych wywiadach, że nie chce osądzać swoich bohaterów, ponieważ zwykle widzimy skutki, a nie znamy wszystkich przyczyn ich zachowania i postawy życiowej.

Sokołowsko wciąż pozostaje dla nas nie tylko miejscem pamięci, lecz także miejscem dalszego czytania Kieślowskiego. Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego, rozwijane latami przez Fundację In Situ, dzięki materiałom przekazanym przede wszystkim z archiwum rodzinnego twórcy, ma ambicję być żywym ośrodkiem badań, digitalizacji, rezydencji i działań artystycznych. Nie jest więc wyłącznie magazynem przeszłości, ale pracownią nowych interpretacji. Widać to również w projektach powstających dziś wokół spuścizny Kieślowskiego: w 2026 roku planowana jest premiera krótkiego filmu Braci Quay. Ten filmowy hołd poświęcony reżyserowi został opisany przez partnerów projektu jako poetycka podróż przez obrazy, idee i intuicje, które współtworzyły jego artystyczny świat. Na podstawie niezrealizowanego pomysłu scenariuszowego z łódzkich czasów studenckich powstaje obecnie w prowadzonej przez Roberta Banasiaka Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu animacja „Jeleń” w reżyserii Izumi Yoshidy.

Co roku staramy się odnaleźć jedną myśl, która porządkuje program festiwalu. Tym razem jest nią hasło: „Człowiek na granicy”. Rozumiemy je szeroko – jako doświadczenie egzystencjalne, społeczne, polityczne, geograficzne czy też duchowe. Żyjemy dziś nie tyle obok granic, ile w samym stanie granicznym: między bezpieczeństwem a lękiem, realnym a wirtualnym, pracą a wyczerpaniem, wspólnotą a izolacją. Antropologia nazywa takie doświadczenie liminalnością – stanem progu, w którym dawny porządek przestaje obowiązywać, a nowy nie zdążył się jeszcze ukształtować. Victor Turner pisał o takich momentach jako o przestrzeniach otwierających możliwość nowych relacji, nowych form wspólnoty i nowych sposobów rozumienia siebie. Jubileuszowa, piętnasta edycja Hommage à Kieślowski sama jest dla nas właśnie takim momentem przejścia: chwilą spojrzenia wstecz i jednocześnie próbą uchwycenia tego, co dopiero nadchodzi.

Dlatego tak ważna okazuje się dla nas również kategoria „metaksy”, do której odwołuje się polska noblistka Olga Tokarczuk. Jak objaśnia w swoich wykładach autorka „Empuzjonu”: „metaksy” / „pomiędzy” nie oznacza pustki, lecz realną i dotykalną przestrzeń łączącą przeciwieństwa. Ta intuicja wyjątkowo trafnie opisuje także kino Kieślowskiego. To kino rozgrywa się właśnie w tej kategorii „pomiędzy”: między świadectwem a kreacją, między realizmem a metafizyką, między moralnym osądem a jego zawieszeniem. Kieślowskiego interesowała właśnie ta chwila, w której człowiek jeszcze nie jest gotowy do ostatecznego nazwania: stoi między winą a niewinnością, wiernością a zdradą, nadzieją a rezygnacją, decyzją a jej konsekwencją.

Interesuje nas zatem człowiek „pomiędzy” porządkami – dosłownie i w przenośni: między młodością a starością, krzykiem a milczeniem, posłuszeństwem a buntem, domem a wygnaniem, kulturą a naturą. Bohaterowie filmów tegorocznej edycji znajdują się właśnie w takim momencie: kiedy wszystko może się jeszcze wydarzyć, ale nic nie pozostaje już takie jak dawniej. Dlatego obok filmu (będącego rewelacją obecnego sezonu filmowego) „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” w reżyserii Emi Buchwald pojawiają się u nas także „Tatarak” Andrzeja Wajdy, „Wrzeciono czasu: Andrzeja Kondratiuka czy „Cztery noce z Anną” Jerzego Skolimowskiego – dzieła, które na różne sposoby opowiadają o człowieku na progu przemiany. Dzieła i twórcy w nieustającym twórczym dialogu – to nasza mantra. Sekcje programu i poszczególne tytuły będziemy Państwu stopniowo ujawniać, aby budować też suspense przed nadchodzącym wielkimi krokami festiwalowym jubileuszem. Jedno jest pewne: będzie się działo.

Wracając dziś do Kieślowskiego, nie chcemy więc jedynie celebrować wielkiego nazwiska ani zamykać jego dorobku w bezpiecznej formule jubileuszu. Zależy nam raczej na ponownym odczytaniu jego dzieła — na dojrzewaniu do niego wciąż od nowa. Wierzymy, że każde pokolenie poszukuje jakiegoś światła (nawiązując do słynnych słów z legendarnego już „Przypadku”), a kino Kieślowskiego może pozostawać jednym z tych miejsc, w których takie światło wciąż się tli: nie jako gotowa odpowiedź, nie jako jednoznaczny drogowskaz, lecz jako cenny punkt odniesienia. W świecie, który coraz częściej domaga się natychmiastowych sądów, prostych podziałów i szybkich reakcji, twórczość Kieślowskiego przypomina, że człowiek najpełniej ujawnia się nie w chwili pewności, lecz właśnie na granicy — tam, gdzie jeszcze nie wiadomo, kim się jest, ale gdzie najintensywniej rodzi się pytanie o sens, odpowiedzialność i obecność drugiego.

Diana Dąbrowska. Dyrektorka Artystyczna 15. Edycji Festiwalu Hommage à Kieślowski.